Jeden przedmiot, wiele opowieści – pozytywka

Galeria Jednego Eksponatu | lipiec – sierpień 2019 r.

Serdecznie zapraszamy na wystawę czasową „Jeden przedmiot, wiele opowieści”, która znajduje się w Budynku Głównym w galerii na piętrze. W tym miesiącu prezentujemy pozytywkę, o numerze inwentarzowym GPE-5127 pochodzącą ze Świętochłowic. Ten instrument mechaniczny został pozyskany w 2015 roku od p. Bernadetty Widery.

Datowany jest na ok. 1900 rok. Składa się z korbki, sprężyny, wałka oraz „grzebienia” (w formie gęsto nacinanej stalowej płytki), który jest sercem pozytywki. Po otwarciu wieka ukazuje się niewielki obrazek z wiatrakiem. Pozytywka została wyprodukowana przez firmę „Kalliope”, która była jedną z najstarszych wytwórni płytowych w Niemczech. Została założona w 1895 roku pod nazwą „Kalliope Fabrik Mechanischer Musikwerke, Espenhain, Wacker und Bock”, kiedy do firmy funkcjonującej pod inną nazwą, której właścicielami byli Emil Wacker i Christian Bock, dołączył nowy współwłaściciel – Gustav Espenhain. Fabryka mieściła się w Lipsku-Gohlis na Dorotheenstrasse 20 i zajmowała się produkcją muzycznych instrumentów „grzebieniowych”. Oferta „Kalliope” była bardzo szeroka. Produkowano odtwarzacze w różnych kształtach i rozmiarach – m.in. w formie kompaktowej lub dużych szaf grających. Niektóre posiadały też inne rozwiązania mechaniczne, gdzie melodia była odgrywana za pomocą dzwonków połączonych z „grzebieniem”. W latach 1899-1910 siedziba została przeniesiona do nowej fabryki znajdującej się na Bitterfelderstrasse 1 (również w Lipsku-Gohlis). W 1898 roku firma zmieniła swoją osobowość prawną na spółkę akcyjną i od tego momentu działała jako „Kalliope Musikwerke AG” (Aktiengesselschaft). W tym samym roku spółkę opuścił jeden z właścicieli – Gustav Espenhein (w 1908 roku w jego ślady poszedł Christian Bock, którego zastąpił Hugo Zetsche). Firma stale się rozwijała, utrzymując wypłatę dywidend (środków pieniężnych wypłacanych akcjonariuszom) na poziomie 11 procent rocznie. Eksportowała swoje produkty do Ameryki, Afryki, Azji i Australii. Od około 1907 roku „Kalliope” rozpoczęła produkcję nagrań, początkowo w formie płyt metalowych, następnie szelakowych. W 1910 roku właściciele nabyli niewielką firmę „Sächsische Holzwaarenfabrik” z miejscowości Dippoldiswalde, do której przenieśli produkcję, sprzedając w 1911 roku swoje posiadłości w Lipsku za kwotę 500.000 marek. W 1914 „Kalliope” przejęła kolejną firmę – „Anker-Phonogramm-GmbH” (Gesellschaft mit beschränkter Haftung – spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) z Berlina, aby dokonać ekspansji rynku muzycznego na szerszą skalę, lecz wybuch I wojny światowej stanął na przeszkodzie tym planom. Wkrótce po rozpoczęciu działań wojennych wszczęto postępowanie upadłościowe. W 1917 roku sprzedano prawa do marek „Kalliope” i „Anker” firmie „Menzenhauer&Schmidt” z Berlina, której właścicielem był Henry Langfelder (kontynuował on działalność fonograficzną pod tymi szyldami). W 1919 roku firma została ostatecznie zamknięta.

Protoplastą współczesnych pozytywek był wywodzący się z Afryki instrument nazywany zanza (znany również jako kalimba, likembe lub mbira). Jego konstrukcja polegała na zestawie długich bambusowych, drewnianych lub metalowych „języków” o różnej długości, które przymocowane były do pudła rezonacyjnego (czasami deski). Wprawiano je w ruch za pomocą palców osiągając dźwięk o różnej wysokości. Pierwsze wzmianki o tym instrumencie pojawiają się w Europie w 1586 roku za pośrednictwem europejskich podróżników. Zanza często stanowiła akompaniament muzyczny do piosenek, aczkolwiek używano jej również samodzielnie.

Momentem przełomowym dla wynalezienia pozytywki było skonstruowanie w 1796 roku przez szwajcarskiego zegarmistrza Antoine Favre-Salomona (1734 – 1820) zegarka zawierającego podobne rozwiązanie zastosowane w zanzie. Różnicą było jednak to, że w tym przypadku języki były wprawiane w ruch przez obracający się wałek z wypustami. Z racji na wygląd i podobieństwo do grzebienia, nazwano ten mechanizm pierwszym muzycznym instrumentem „grzebieniowym”.

Od momentu zaprezentowania zegarka przez Antoine Favre-Salomona rozpoczęła się popularność instrumentów grzebieniowych. Z czasem rozwiązano również problem, wiążący się z faktem, że w większości przypadków walec z wypustami był zamontowany na stałe, lub jeśli istniała możliwość jego wymiany, to wiązała się z wysokimi kosztami. Przełomem okazało się wynalezienie w 1870 roku metalowych dysków z wypustami, które obracając się zaczepiały mechanizm grzebieniowym, powodując wydawanie dźwięków. To rozwiązanie było zdecydowanie tańsze i prostsze od poprzedniego. Za głównych wynalazców uważa się Oscara Paula Lohmanna, Gustava Brachhausena i Paula Riessnera, którzy w 1885 zdecydowali się otworzyć w Lipsku firmę Symphonion Musikwerke, produkującą urządzenia odtwarzające muzykę za pomocą płyt metalowych. W 1887 roku dwaj ostatni opuścili firmę, zakładając również w lipsku własną fabrykę Polyphon Musikwerke i wkrótce stając się dużą konkurencją. Marki Symphonion jak i Polyphon wkrótce stały się bardzo popularne i od nazw tych firm rozpoczęto nazywać płytowe urządzenia grające „symfonium” lub „polifon”. Trzecią dużą firmą była Regina Company, założona przez Gustava Brachhausena (współwłaściciela Polyphon Musikwerke), której głównym celem była ekspansja na rynek amerykański. Te trzy firmy zaczęto nazywać (die Grosse Drei – Wielka Trójka), gdyż w blisko 90 procentach wypełnili rynek instrumentów tego typu.


Archiwum 2019

Jeden przedmiot, wiele opowieści – tokarka

Galeria Jednego Eksponatu | czerwiec – lipiec 2019 r.

 

Jeden przedmiot, wiele opowieści – tokarka

Serdecznie zapraszamy na wystawę czasową „Jeden przedmiot, wiele opowieści”, która znajduje się w Budynku Głównym w galerii na piętrze. W tym miesiącu prezentowanym eksponatem jest tokarka z Katowic-Panewnik. Pozyskano ją z w 2014 roku od pana Ryszarda Gronta. Datowana jest na I poł. XX wieku. Tokarka służyła do „toczenia”, czyli obrabiania metodą skrawania drewnianych elementów. Dzięki niej można było zdobić nogi od krzeseł, stołów, a także wykonywać inne przedmioty, takie jak wałki do ciasta, misy czy kubki. Tokarka została zbudowana z wielu różnych, nierzadko przypadkowych elementów, co świadczy o tym, że to jej wartość użytkowa była głównym celem twórcy, a nie wygląd.

Najstarsze historyczne przedstawienie tokarki jako narzędzia pochodzi z grobowca Petosirisa (kapłana w starożytnym Egipcie) z III wieku p.n.e. Obróbka materiałów przez toczenie była powszechna również w starożytnej Grecji, skąd stopniowo rozprzestrzeniła się na resztę kontynentu. W Europie Zachodniej ta technika była najbardziej popularna wśród Celtów. Na ziemiach polskich toczenie drewna pojawiło się w okresie średniowiecza. Jedne z najstarszych drewnianych naczyń toczonych datowane są na X wiek n.e. W XIII wieku tokarze trzebniccy składali na rzecz opactwa cysterek daninę wynoszącą 45 kubków i 300 misek rocznie, co może świadczyć o rosnącym znaczeniu toczenia jako umiejętności.

Pierwsze konstrukcje tokarek oparte były na ruchu dwukierunkowym zwrotnym, gdzie toczony przedmiot napędzano okręconym wokół niego sznurkiem. Jeden jego koniec przywiązywano do sprężystej żerdzi, a drugi zakładano na rękę. Powodowało to obracanie się przedmiotu poddawanego obróbce w obu kierunkach (lewo-prawo lub góra-dół). Czasami do napędzania tokarki zatrudniano też czeladnika, wówczas tokarz mógł pracować oburącz, co usprawniało jego pracę. Drugi, bardziej zaawansowany i wygodniejszy w użyciu typ tokarki pojawił się w XVI wieku, gdyż jego konstrukcja oparta była na napędzie nożnym, który składał się z pedału połączonego z kołem zamachowym (do tego typu należy tokarka prezentowana na wystawie). Dzięki temu tokarz mógł pracować samodzielnie, a rozpędzone koło wprawiało obrabiany przedmiot w ruch, przy minimalnym użyciu siły.

Jeden przedmiot, wiele opowieści – tokarka

Tokarka składa się z kilku części. Wrzeciennik (element drewniany z łożyskami, na którym osadzony jest pas napędowy) zbudowany został prawdopodobne z konika (przesuwanego elementu, na którym osadzało się przedmiot przeznaczony do toczenia) pochodzącego z innego urządzenia. W prezentowanej tokarce konik wykonany został z drewna z metalowymi częściami adoptowanymi z innego urządzenia (być może młocarni lub sieczkarni). Podtrzymka, czyli metalowy element zapewniający dodatkowy punkt podparcia dla dłuta, jest kopią oryginalnych podtrzymek z tamtego okresu, podobnie jak i pozostałe części napędu nożnego. Koło zamachowe wykonane jest z drewna, z elementem żeliwnym, ułatwiającym pracę – rozpędzone wpływało na obracanie się elementu toczonego przy użyciu mniejszej siły, gdyż po wprawieniu w ruch działało samoczynnie.

W przypadku nowszych tokarek służących do obróbki drewna, optymalną wartością, jeśli chodziło o obracanie się toczonego elementu, było osiąganie 1500–3000 obrotów na minutę. Ciekawostką prezentowanej tokarki jest łoże (blat drewniany), które ma z tyłu półeczkę, jaką posiadały tylko wysokiej klasy maszyny używane do toczenia metalu. W tokarce zostały zastosowane łożyska firmy Hollmann (Präzisions-Kugellager-Werke Friedrich Hollmann AG) z miejscowości Wetzlar w Niemczech, które zostały wyprodukowane prawdopodobnie w pierwszej połowie XX wieku.

Tokarka na początku 2019 roku została poddana konserwacji, którą wykonali pracownicy naszego Muzeum: Paweł Roszak-Kwiatek, Jerzy Porwit i Wojciech Madeja.

Kontakt w sprawie wystawy: Paweł Roszak-Kwiatek, Dział Obiektów i Zabytków Ruchomych, tel. 32 241 07 18, wew. 212.


„Kościoły drewniane województwa śląskiego w pracach Krzysztofa Kopcia”

styczeń – lipiec

Galeria na parterze

 

Z ogromną przyjemnością zapraszamy do naszej „Galerii na parterze”, gdzie aktualnie zobaczyć można wystawę zatytułowaną „Kościoły drewniane województwa śląskiego w pracach Krzysztofa Kopcia”. Autor prac jest niewątpliwie entuzjastą śląskiej architektury, tradycji i kultury. A jedną z jego największych fascynacji są drewniane kościoły.

Prace wykonane w technice mieszanej (piórko, węgiel, pastel) sprawiają, że zabytkowe, często pomijane przez zwiedzających województwo śląskie obiekty, odsłaniają swoje wyjątkowe piękno. Wystawę oglądać można w godzinach pracy Muzeum do końca lipca 2019 r.

 


Jeden przedmiot, wiele opowieści – puszkownica

Galeria Jednego Eksponatu | maj – czerwiec 2019 r.

 

Prezentowane na wystawie urządzenie nazywane jest podwójną puszkownicą lub zamykarką, a w języku niemieckim – Dosenverschließmaschine, Dosenmaschin. Eksponat został przekazany do Muzeum w 2011 roku jako darowizna przez mieszkańca Wieszowej i wpisany do księgi inwentarzowej pod numerem GPE-4662.

Puszkownica służyła do zamykania konserw mięsnych lub owocowych w puszkach z blachy. Urządzenie zostało wykonane w fabryce „Seesener Blechwarenfabrik Fritz-Züchner”, w Dolnej Saksonii. Obiekt datowany jest na lata 30. XX wieku.

Heinrich Züchner i jego syn Rudolf rozpoczęli pracę w dziedzinie konserwacji żywności w metalowych puszkach w roku 1830 roku, kiedy to Baron von Campen, będąc w Paryżu, zobaczył wynalazek Nicolasa Apperta, umożliwiający długie przechowywanie owoców, warzyw i mięsa dzięki wykorzystaniu szczelnie zamkniętych szklanych słoików i blaszanych puszek. Po powrocie do Niemiec opowiedział o tym mistrzowi blacharskiemu Heirichowi Züchnerowi i zamówił u niego puszki dla swojego gospodarstwa domowego. To zapoczątkowało rozwój nowego lokalnego przemysłu.

W 1907 roku Rudolf Fritz Züchner założył fabrykę „Seesener Blachwaren Fabrik Fritz Züchner”. Rozwijała się ona bardzo dynamicznie, miała własną walcownię blachy i promowała uprawę warzyw w regionie. Od 1987 roku firma należy do CROWN Packaging, światowego lidera opakowań metalowych.

Jeden przedmiot wiele opowieści - Puszkownica - Skansen Chorzów - wpis


Jeden przedmiot, wiele opowieści – nosidła

Galeria Jednego Eksponatu | kwiecień – maj 2019 r.

 

Prezentowane na wystawie nosidła nieckowate są jednym z trzech tego typu eksponatów znajdujących się w zbiorach Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”. Datowane na początek XX wieku (nr GPE – 5192), zostały pozyskane do zbiorów muzealnych z Przymiłowic k. Olsztyna w 2016 roku.

 

Nosidła - Skansen Chorzów

 

Najprostszym przedmiotem używanym dawniej do przenoszenia ciężarów był kij. Zawieszenie na nim dwóch brzemion (obciążeń) pozwalało na otrzymanie nosideł o prostej konstrukcji. Dzięki ikonografiom zachowanym na attyckich wazach z V wieku p.n.e. wiemy, że nosidła w takie formie były używane od czasu starożytnych.

Na obszarze środkowej Europy jeszcze w 1. połowie XX wieku mieszkańcy wsi w ten sposób przenosili prowiant czy zakupy, używając jako brzemion płóciennych chust, koszy lub różnego rodzaju naczyń. Dzięki zastosowaniu nosideł ciężar był przenoszony z rąk na barki, co pozwalało unieść jednorazowo większą ilość ciężaru.

W Polsce znane są dwa typy nosideł: drążkowe i nieckowate. Pierwsze często były samorosłe, czyli ukształtowane w naturalny sposób, bez szczególnej obróbki. Nazwa drugich pochodzi od kształtu belki, w której wydrążano półkole (nieckę), dopasowane do ramion noszącego.

 

Nosidła - Skansen Chorzów

 

Nosidła - Skansen Chorzów

 

Znajdujące się na ekspozycji nosidła najprawdopodobniej wykorzystywano do przenoszenia wody ze studni (znajdującej się w zagrodzie) do domostwa. Po obu stronach belki mocowano powróz (gruby, mocny sznur), łańcuch, czy żeliwne pręty, jak w przypadku eksponatu. Równomierne rozłożenie ciężaru, poprzez zastosowanie tej samej wielkości wiader zawieszonych na hakach, pozwalało na wygodne i sprawne dostarczanie wody.

 

Nosidła - Skansen Chorzów

 

Warto nadmienić, że nosidła były konstruowane przede wszystkim dla kobiet, gdyż to ich domeną była dbałość o ognisko domowe i zajęcia z nim związane.

Inne nazwy nosideł to: kluki – Beskid Śląski; pedy – Mazowsze; jarzmo, sielki, chuśle, koromysło (biał. karòmysło) – wschodnia Polska; nosoki – Małopolska; szundy – Wielkopolska.

 

Nosidła - Skansen Chorzów

 


Jeden przedmiot, wiele opowieści – centryfuga

Galeria Jednego Eksponatu | marzec – kwiecień 2019 r.

 

W ciągu najbliższego miesiąca Galerią Jednego Eksponatu zawładnie przedmiot, którego nazwa i zasada działania są dla wielu bardzo tajemnicze. Centryfuga, bo o niej tu mowa, to technicznie rzecz opisując przyrząd mechaniczny, służący do rozdzielania mieszaniny płynów, według ich ciężaru gatunkowego, poprzez działanie siły odśrodkowej.

Centryfugi miały zastosowanie w gospodarstwach wiejskich, gdzie służyły do odciągania śmietany z mleka lub wytrząsania miodu z plastrów pszczelnych. Używane są również współcześnie. W nowoczesnej wersji, sterowane za pomocą komputerów i silników elektrycznych używane są m.in. w przemyśle spożywczym.

Jak działa centryfuga?

Pokazywana na wystawie centryfuga składa się ze zbiornika na mleko, które za pomocą kranu przepływa do metalowego bąka, ukrytego pod dwoma ocynkowanymi naczyniami. Oba naczynia mają długie wylewki. Aby doprowadzić do wytrącania się śmietany z mleka należy zakręcić umieszczoną z boku urządzenia korbą. System przełożeń sprawia, że bąk zaczyna się kręcić z bardzo dużą prędkością, wytwarzając siłę odśrodkową pokonującą siłę przyspieszenia ziemskiego (ok. 10 m/s²). System metalowych stożków, przypominających odwrócone lejki, które znajdują się wewnątrz bąka powoduje, że dochodzi do oddzielenia śmietany od mleka. Mleko przepływa do dolnego naczynia, a śmietana do górnego i poprzez wylewki wydostają się na zewnątrz centryfugi.

Centryfuga - wirowka - Galeria Jednego Eksponatu - Skansen Chorzow - wystawa czasowa - Muzeum Gornoslaski Park Etnograficzny w Chorzowie

Centryfuga - wirowka - Galeria Jednego Eksponatu - Skansen Chorzow - wystawa czasowa - Muzeum Gornoslaski Park Etnograficzny w Chorzowie

Centryfuga / wirówka „Alfa Laval”

Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” jest w posiadaniu trzech zabytkowych wirówek do mleka. Prezentowana na wystawie centryfuga o numerze GPE-5289 została pozyskana do zbiorów muzealnych w 2016 roku z Goleszowa (pow. cieszyński, woj. śląskie).

Wirówka „Alfa Laval” wyprodukowana przez Towarzystwo „Alfa-Laval sp. z o.o. Warszawa – Poznań” została osadzona za pomocą śrub na drewnianym stołku. Tego typu centryfugi produkowano w latach 1924–1928. Maszyna wykonana jest ze stalowych elementów, częściowo malowana w kolorze ceglastym (obudowa, korba), częściowo ocynkowana (zbiornik i wylewki). Wydajność centryfugi wynosi 100 litrów na godzinę przy 60 obrotach na minutę. Tego typu maszyna była dedykowana gospodarstwom mających przynajmniej kilka dojnych krów.

Centryfuga - wirowka - Galeria Jednego Eksponatu - Skansen Chorzow - wystawa czasowa - Muzeum Gornoslaski Park Etnograficzny w Chorzowie

Historia firmy „Alfa Laval” w Polsce

Firma „Alfa Laval” rozpoczęła działalność w Poznaniu w 1924 roku jako „Towarzystwo z ograniczoną poręką Szwedzkie Wirówki Pumpsep” z kapitałem zakładowym wynoszącym 20 000 złotych. Założycielem było Towarzystwo Akcyjne „Aktiebolaget Pump Separator” w Sztokholmie. W tym samym roku otwarty został pierwszy oddział w Warszawie przy ul. Królewskiej.

Misja firmy opierała się na sprzedaży wirówek systemu „Pumpsep” i innych przedmiotów związanych z przetwarzaniem mleka. W 1928 roku nastąpiła zmiana jej nazwy na „Diabolo-Separator”. Rok później przeniesiono siedzibę do Warszawy. W latach 1928–1933 otwarto kolejne oddziały we Lwowie, w Krakowie, Wilnie, Brześciu nad Bugiem oraz Równem na Wołyniu. W 1964 roku powstało Biuro Techniczne „Alfa Laval” w Warszawie z siedzibą na Nowym Świecie. W 1991 roku firma zmieniła swoją osobowość prawną na „Alfa Laval Polska Sp. z o.o.” i pod taką nazwą funkcjonuje do dziś.

Centryfuga - wirowka - Galeria Jednego Eksponatu - Skansen Chorzow - wystawa czasowa - Muzeum Gornoslaski Park Etnograficzny w Chorzowie - 01

Konstruktor centryfugi – Carl Gustaf Patrik de Laval (1845–1913)

Carl Gustaf Patrik de Laval urodził się w 1845 roku w prowincji Dalarna w Szwecji. Pochodził z rodziny o francuskich korzeniach. Był szwedzkim inżynierem, konstruktorem, wynalazcą i przemysłowcem. Po zapoznaniu się z artykułem w niemieckim periodyku „Milchzeitung” (1877 rok) Carl Gustaf Patrik de Laval rozpoczął pracę nad separatorem odśrodkowym. Dwa lata później zademonstrował swój nowy wynalazek o wydajności 130 litrów mleka na godzinę. W 1883 roku wspólnie z Oscarem Lammem założył firmę „AB Separator”, która dekady później zmieniła nazwę na „Alfa Laval”. Firma stała się popularna również w Stanach Zjednoczonych, gdzie funkcjonowała pod nazwą „De Laval Cream Separator Co.”. Był to początek międzynarodowej ekspansji firmy.

W tym samym roku Carl Gustaf Patrik de Laval opracował również projekt turbiny parowej, którą zbudował kilka lat później. Zastosował dysze o kształcie zapewniającym dużą prędkość wylotową pary. Dysza de Lavala używana jest we współczesnych silnikach rakietowych. Wynalazca i przedsiębiorca w trakcie swojego życia zarejestrował 92 patenty i założył 37 firm.

Zmarł w 1913 roku w wieku 67 lat. Pochowany jest na Cmentarzu Północnym (Norra begravningsplatsen) w podsztokholmskiej miejscowości Solna. Na jego nagrobku znajduje się inskrypcja „Mężczyzna dużej prędkości”, co jest nawiązaniem nie tylko do szybkości pracy jego dwóch najważniejszych wynalazków – centryfugi i turbiny parowej – ale również całego życia.

Centryfuga - wirowka - Galeria Jednego Eksponatu - Skansen Chorzow - wystawa czasowa - Muzeum Gornoslaski Park Etnograficzny w Chorzowie

 


Obrazy malarzy gołębiego serca z Kolekcji Barwy Śląska Stanisława Gerarda Trefonia

styczeń – 24 marzec 2019 r.

Zapraszamy do poznawania sztuki intuicyjnej.

Polecamy Państwa uwadze wystawę, którą można zobaczyć w naszej Galerii na piętrze. W jej ramach prezentujemy 30 prac 28 autorów z kolekcji „Barwy Śląska”. Prace przedstawiają subiektywny obraz Górnego Śląska. Obrazy pokazywane w ramach wystawy poruszają tematy takie jak: podwórka familoków, gra w skata, sceny domowe, kopalnie i huty, lokomotywy, krajobrazy, kościoły drewniane, wędkowanie, śląskie strachy, fantazja i martwa natura.

Autorami prac są: Jan Bembenista, Henryk Blaut, Stefan Brom, Emil Brzezina, Franciszek Burzyk, Andrzej Chyliński, Jadwiga Fastnacht, Józef Gajzler, Marian Geremek, Sylwia Gromacka-Staśko, Marcin Guzy, Ludwik Hajduk, Paweł Jelitko, Leon Kozok, Stanisław Łakomy, Edward Machowski, Alicja Marcol, Andrzej Marcol, Janina Motyka, Dieter Nowak, Romuald Nowak, Marian Nowotny, Jerzy Sewina, Jerzy Skiba, Alojzy Sobeczek, Józef Spis, Krzysztof Webs, Leopold Wróbel.

Prezentowane w ramach wystawy prace pochodzą ze zbioru Stanisława Gerarda Trefonia. Jest on kolekcjonerem, mecenasem sztuki, właścicielem kolekcji prezentowanej w Galerii „Barwy Śląska” w Rudzie Śląskiej. Prace zbiera od ponad 60 lat, a w swej kolekcji posiada ponad 3000 obrazów, linorytów, akwarel autorów intuicyjnych, przede wszystkich z terenu Górnego Śląska.

Stanisław Gerard Trefoń o sobie: (…) pasja kolekcjonerska była we mnie od najmłodszych lat. Gromadzenie sztuki nieelitarnej towarzyszyło mi na wszystkich etapach dorosłego życia, zmieniał się tylko bagaż zebranych doświadczeń i kolejne cele, jakie sobie wyznaczyłem. Zanim pojawiła się pasja żyłem w śląskim domu kultywując rodzime tradycje i obyczaje, twarde zasady wychowania oraz szacunek do tradycji, wiary katolickiej i swoisty kanon estetyczny. Podobało mi się to, czego nauczono mnie w domu: być stanowczym, konsekwentnym i dotrzymać słowa.

Opracowanie wystawy — Damian Adamczak i Wojciech Madeja na podstawie dwutomowej publikacji autorstwa Stanisława Gerarda Trefonia „Twórcy intuicyjni z kolekcji »Barwy Śląska«” wydanej w 2015 roku.

Ilustracja informacji: obraz Alicji Marcol.

Alicja Marcol - obraz - MGPE Chorzów - wystawa OBRAZY MALARZY GOŁĘBIEGO SERCA Z KOLEKCJI „BARWY ŚLĄSKA” STANISŁAWA GERARDA TREFONIA

 


Kilka słów o konserwacji wybranego eksponatu — Konserwacja żelaznej skrzyni

styczeń – luty 2019 r.

Galeria na piętrze / Galeria jednego eksponatu

 

Prezentowana na wystawie zabytkowa XVIII-wieczna skrzynia żelazna pochodzi ze zbiorów naszego Muzeum. Obiekt wpisany jest do inwentarza muzealiów pod numerem GPE-5261. W 1982 roku Muzeum w Gliwicach przekazało ją do MGPE wraz ze skrzynią drewnianą oraz drzwiami okutymi blachami żelaznymi. Zabytek został zapomniany na wiele lat aż do 2018 roku, kiedy to pojawiła się szansa na jego renowację.

Skrzynie tego typu nazywano ladami cechowymi, służyły bowiem bractwom cechowym do przechowywania najważniejszych dokumentów, statutów, przywilejów, insygniów cechowych oraz pieniędzy. Lady cechowe często miały więcej niż jeden zamek, a niektóre zaopatrywano w bardziej zmyślne zabezpieczenia. Zawierały również tajne skrytki oraz półskrzynki, w których przechowywano przybory pisarskie.

Nasza skrzynia była silnie skorodowana z widoczną korozją wżerową i perforacjami. W części frontowej znajdował się otwór po włamaniu, pokrywa była zniekształcona i pęknięta, a płaskowniki oraz inne elementy żelazne zostały mechaniczne odkształcone. Skrzynia była zamknięta bez możliwości jej otwarcia. Brakowało również dwóch nóżek oraz kluczy do zamków.

Wystawa prezentuje proces konserwacji skrzyni, uzupełnienia brakujących elementów oraz naprawy zamka.

 

Konserwacja żelaznej skrzyni - Skansen Chorzów

Konserwacja żelaznej skrzyni - Skansen Chorzów